Wczytuję dane...

Brzoza

Brzoza

 

.

.

BRZOZA BRODAWKOWATA (Betula Verrucosa) brzezina, brzoza zwisła, brzoza biała, osina, sokora, osiczyna

     BRZOZA

  Przez rozprutą brzozową korę 

spijam ciepłą, wonną żywicę,

moje wargi do warg nieskore

przenikają pnia tajemnice.

W lesie nie ma prócz mnie nikogo,

milczy drzewa pobożne bractwo,

tylko księżyc srebrną pożogą

podpatruje ust świętokradztwo.

Uwiedziony śródleśną grozą

niepojętych w ciemnościach dwojeń,

znów powrócę do ciebie, brzozo,

i do twych żywicznych upojeń.

I zaskoczę liście w szeleście,

i podsłucham, jak rdzeń dojrzewa,

bo ja muszę wiedzieć nareszcie,

czemu za mną tak tęsknią drzewa.

JAN BRZECHWA

.

.

WIERZENIA I OBYCZAJE

Drzewa żyją, posiadają pamięć, moc i duszę, mają też swoje charakterki i humory oraz energię, którą nam przekazują i tu brzozę uważam za jedną z najbardziej sprzyjających nam drzew (przy okazji nie radzę nikomu odpoczywać pod topolą, olchą lub wierzbą). Brzoza jest dla nas jak najtroskliwsza matka, będzie nas przytulała do swego serca i pocieszała w strapieniu. To drzewo kobiece u Słowian nosiło miano drzewa BOSKIEGO i tak jak dąb był symbolem męskości i siły, tak brzoza była symbolem kobiecości, delikatności i płodności. Łączono ją z matką ziemi MOKOSZA opiekunki i patronki kobiet (bogini płodności, wody i urodzaju). Kobiety często kąpiąc się w bali smagały się witkami brzozy chcąc w ten sposób zapewnić sobie płodność i atrakcyjność. A w niektórych regionach do dziś pozostało określenie atrakcyjnej kobiety mianem "brzózka". Dawniej przy każdej słowiańskiej chacie stała  brzozowa miotła, służyła do omiatania zabłoconych czy zapiaszczonych stóp i pomagała utrzymać w gospodarstwie porządek, ale co najważniejsze miała chronić przed nieżyczliwością, intruzami, złym urokiem, czy chorobami. Nigdy natomiast nie stawiano miotły brzozowej przy drzwiach, istniał bowiem przesąd, że gdy bez powodu przewróci się i skrzyżuje z progiem sprowadzi śmierć na któregoś z domowników, jeżeli była to stara miotła, miał zemrzeć ktoś wiekowy, jeśli nowa, miał to być młody członek rodziny. Miotły brzozowej nigdy nie stawiano też w kącie. Przy mogiłach często sadzono drzewka brzozy, zawsze po północnej stronie mogiły, aby drzewo to litościwe, opłakujące i otulające czule mogiłę swoimi witkami, nie zasłaniało zmarłemu wędrującego po niebie słońca. Brzoza od zawsze kojarzona była z wiosną i tu nawet wskazuje na to stara rodzima nazwa "MARCA" brzmiała niegdyś "BRZEZIEŃ" miesiąc brzóz. Wiosennych witek brzozy używano podczas wiosennych rytuałów, w JARE GODY(nazwa wywodzi się z od JARYŁY i JAROWITA i ma swój słowiański rodowód a rdzeń JAR to starosłowiańska nazwa WIOSNY) niegdysiejsze Święto witania wiosny, które przypadało w równonoc i rozpoczynało kilkudniowy cykl obrzędów związanych z żegnaniem zimy i witaniem wiosny. Rytuały te były dedykowane bóstwom JARYŁO i MARZANNIE , stary Jaryło był żegnany poprzez odcięcie mu głowy, a Marzanna poprzez spalenie i utopienie w wodzie. W czasie Święta Jarych Godów brzoza odgrywała bardzo dużą rolę. Podczas Śmigusa Dyngusa i oblewania się wodą, panny smagały młodzieńców witkami dębowymi, a chłopcy smagali dziewczęta witkami brzozowymi. Następnym świętem Słowiańskim gdzie bardzo ważną rolę odgrywała brzoza było teraźniejsze Święto ZIELONE ŚWIĄTKI to święto zaczerpnięte jest od pogańskiego święta STADA związanego z kultem płodności. Podczas obchodów tego święta ustrajano domy witkami brzozowymi i stawiano całe ścięte młode drzewka przy wejściach do chat. Świętowano na cześć Bóstw JAROWITA, MOKOSZY, ŁADY i RODA, składano im ofiary z żywności pod brzozami, którymi umajone były domy. Majenie miało chronić domy przed działaniem demonów wodnych ( Dziwożonami, Wodnikami, Topielicami) oraz przed uderzeniem pioruna. W trakcie święta panny stawały plecami do brzozy i rzucały wianki do tyłu na gałązki brzozy, aby w ten sposób dowiedzieć się ile lat pozostało im jeszcze do za mąż pójścia. A w trakcie zabaw całowano się przez koło, wykonane z gałązki brzozy. Warto tu dodać skąd wzięła się nazwa STADA, jest to dość kontrowersyjna historia. Otóż w trakcie świętowania ludność dzieliła się na mniejsze grupki, (tzw.STADA ), które to oddawały się mniej lub więcej rozpustnym zabawom. Odbywały się lubieżne tańce, przyśpiewki, miłosne pienia, gnuśności przy skłonności do rozpusty i pijatyki. Najstarsze wzmianki na temat tego święta pochodzą z przełomu XI i XII w. z kroniki Herborda. Później wszelkie swawolne obchody związane ze Świętem zostały zakazane przez Kościół, jednak znalazłam wzmianki, że w niektórych regionach, odbywały się jeszcze do połowy XX w. W Średniowieczu brzozy też były uważane za oczyszczające, bito gałązkami przestępców i osoby opętane wierzono bowiem że całe zło zaplącze się w gałązki. Muszę tu również dodać bardzo według mnie ważną ciekawostkę, a mianowicie nasi najstarsi przodkowie czyli VEDY - WEDOWIE przodkowie Słowian, swoje wszelkie zapiski sporządzali właśnie na korze brzozy. Natomiast Szamani uważali, że brzoza to zaklęta w drzewo młoda dziewica.

.

.

.

.

MAGIA BRZOZY

Brzoza była wykorzystywana od wieków do celów magicznych, czarownice z brzozy właśnie robiły swoje miotły służące im do przemieszczenia się, robiono z niej także różdżki. Szamani przygotowywali z nich talizmany i amulety, rózgi, które miały podpędzać złe duchy, choroby, chroniły przed złą energią i złymi mocami. Druidzi używali gałązek brzozy do nauczania i wtajemniczania swoich praktykantów w arkana wiedzy. Wiedźmy używały mioteł zrobionych z witek brzozy między które zaplątywały wszelkie choroby.  Po dziś dzień uzdrowiciele używają witek brzozy do wypędzania chorób, a egzorcyści do wypędzania demonów. I tu nie mogę się powstrzymać, aby nie opisać paru prostych rytuałów,  które odprawić można za  pomocą brzozy, a które mogą pomóc i których używano niegdyś w różnych celach ochronnych bądź leczniczych. 

Pierwszą bardzo ważną rzecz o której należy pamiętać jest to, że aby pozyskać surowce brzozy zawsze należy odnosić się do niej z szacunkiem, albowiem zamierzony skutek może przynieść odwrotne efekty. W tym celu należy pokłonić się przed drzewem i poprosić o jego,dary, należy poczekać a brzoza powinna poruszyć gałązkami na znak zgody, tylko wtedy pozyskujemy surowce, po zakończeniu czynności należy znowu pokłonić się jej i podziękować za jej dary. 

1 - Jeśli pragniesz szczęścia i ochrony zerwij gałązkę brzozy i umieść przy ubraniu, pasku, czapce i noś przy sobie. 

2 - Jeśli masz gorączkę, dreszcze lub męczy Cię jakaś choroba, pójdź najlepiej do lasu pod brzozę, potrząśnij trzema lub dziesięcioma brzózkami i powiedz te słowa "trzęś mnie jak ja ciebie, a potem przestań." 

3 - Jeśli masz prośbę do bliskiego zmarłego, zapisz ją na znalezionej pod drzewem korze brzozy i powieś na jej gałązce. 

4 - Jeśli dziecko rośnie powoli można sporządzić proszek z zasuszonych gałązek (tzw. "czarcie miotły") , które wyrastają, w bardzo szybkim tempie, w chorym miejscu na korze drzewa.

5 - Jeśli chcesz sprawić dziecku kołyskę drewnianą, niech będzie ona brzozowa ochroni dziecko przed urokami, zapewni spokojny sen.

6 - Jeśli prowadzisz gospodarstwo rolne, oprzyj deskę brzozową o dach domu, obory lub stodoły, a twoje zwierzęta i bydło będą płodne i zdrowe.

7 - Miotełkę do oczyszczania ze złej energii odpędzenia chorób i uroków, należy sporządzić w maju, należy ostrożnie ściąć dolne gałązki , spleść witki w kształt niedużej miotełki i powiesić w domu ściętymi końcami ku górze. Jeśli chcemy ochronić dom przed wszelkim złem, nieżyczliwością ludzką, wszelkimi intruzami oraz piorunami wieszamy taką miotełkę przy wejściu do domu. Można w ten sposób wykonać również dużą miotłe, ważna zasada, jeżeli zmieniasz miejsce zamieszkania starą miotłę należy spalić i do nowego mieszkania zrobić nową !!!

8 - Aby oczyścić aurę, lub zdjąć z siebie zły urok, bierzemy pojedynczą witkę zakreślamy wokół sylwetki koło w kształcie jaja od czubka głowy do stóp, z przodu z tyłu i po obu bokach. Jeżeli gałązka zatrzyma się na dłużej w pewnych częściach ciała, oznacza to, że w tym miejscu znajduje się energetyczne zaburzenie lub jakieś schorzenie. Należy wtedy w tym miejscu kilkakrotnie "sczesywać" gałązką w powietrzu wokół sylwetki, aż opór zniknie. 

9 - Polecam również medytację pod brzozą, albowiem doskonale uspokaja, poprawia samopoczucie, pociesza w kłopotach, rozbudza intuicję i przynosi przypływ dobrych pomysłów. 

10 - Jeżeli dziecko cierpi na moczenie nocne,  warto wymościć materac witkami lub liśćmi brzozy. Natomiast jeśli komuś dokucza jakaś choroba należy z zebranych w maju i wysuszonych liści brzozy, zrobić poduszkę i spać na niej.

11 - Dla osób zmęczonych, zestresowanych, przepracowanych bądź zmartwionych z jakiegoś powodu, polecam sen w cieniu brzózki, bądź chociażby przytulenie i objęcie drzewa i poproszenie o ulgę w strapieniu. Ukoi ona nerwy, pozwoli się odprężyć, uspokoić i doda nam sił. Wzmocni naszą intuicję i pomoże odnaleźć jaśniejsze strony życia. Kobiety brzemienne mogą poprosić drzewo o lekke rozwiązanie. A mające problem z zajściem w ciążę o łaskę macierzyństwa. 

.

.

OPIS

Brzoza brodawkowata zwana też białą (Betula Alba) należy oczywiście do rodziny brzozowatych, z rzędu bukowców, obejmuje trudną do sprecyzowania liczbę gatunków, w niektórych bazach taksonomicznych uznaje się, że jest ich ponad 100 gatunków. W stanie dzikim występują na wszystkich kontynentach. W Polsce oprócz omawianej brodawkowatej,  występują jeszcze inne gatunki, najczęściej spotykane nasze rodzime to : Brzoza karłowata (Betula Nana), brzoza niska (Betula Humilis), brzoza ojcowska (Betula Oycoviensis), brzoza omszona (Betula Pubescens), brzoza Szafera (Betula Szaferi). Wbrew opiniom ,że brzoza to delikatne drzewo, jest ona jednak bardzo wytrzymała, a przede wszystkim bardzo wytrzymała na duże mrozy, rośnie nawet na obrzeżach biegunów, gdzie z powodzeniem się utrzymuje. Jest to bardzo pospolite drzewo i rośnie w całym kraju. Roślina wieloletnia, jednopienna, kwiaty rozwijają się wiosną wraz z liśćmi, kwitnie od maja do kwietnia. Owoce dojrzewają zazwyczaj od lipca do początku września. Długość życia drzewa rzadko przekracza 200 lat, osiąga nawet 25 metrów wysokości. Drzewo światłolubne, nie ma zbyt dużych wymagań glebowych, rośnie na piaszczystych glebach, często na północnych obrzeżach lasów. 

PIEŃ I KORA - korowina na pniach zazwyczaj gładka, łuszcząca się poziomo cienkimi płatami, najczęściej biała, czasami żółtawa, ciemnowiśniowa, lub czarna. W korze można znaleźć betulozyd, betulinę, saponiny, garbniki, kwasy żywicowe i olejki eteryczne. Ma działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, potrafi poradzić sobie nawet z Candidią, działa antyalergiczne. Chroni komórki przed działaniem wolnych rodników, stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, chroni skórę przed utratą sprężystości, zapobiega starzeniu się skóry, pomaga zwalczyć celulit. Leczy cukrzycę, miażdżyce, wspomaga odchudzanie, ma działanie przeciw nowotworowe. Jest stosowana przy leczeniu łuszczycy, przy atopowym zapaleniu skóry, zapaleniu jamy ustnej. Betulina zawarta w korze reguluje proces melanogenezy w skórze, a co za tym idzie pozwala pozbyć się znamion, piegów oraz przebarwień, jest stosowana przy bielactwie. Pomaga pozbyć się blizn, nie dopuszcza do zwyrodnienia, regeneruje tkanki, leczy trudno gojące się rany i oparzenia. Ma działanie żółciopędne, wspomaga regenerację wątroby, oczyszcza drogi moczowe oraz nerki ze złogów. I przydatna ciekawostka, w sytuacji kiedy chcemy rozpalić ogień, doskonale do tego celu nadaje się kora, bardzo szybko się rozpala, nawet kiedy jest mokra.   

PĄCZKI - okryte 5- 6 łuskami bogate w olejki eteryczne, gorczyce, saponiny i flanowoidy. Zawierają kwasy organiczne : jabłkowy i cytrynowy, sole mineralne, witaminy C, PP, wapń, potas, magnez, żelazo i prowitaminę K. Mają właściwości przeciw pasożytnicze, rozkurczowe (przy bolesnych miesiączkach), żółciopędne, odkrztuśne. Pączki należy zbierać, zanim zaczną się otwierać, ale kiedy są już napęczniałe, w czasie kiedy zaczyna się tłoczenie soków w górę pnia i do gałęzi, zazwyczaj w pod koniec kwietnia. Pączki suszymy na powietrzu lub w suszarkach w temperaturze 25 do 30 stopni C. pilnując aby się nie otwarły w trakcie suszenia.   

LIŚCIE - zielone lekko jaśniejsze od spodu, długości około 10 cm. opadające na zimę, skrętoległe, pojedyncze, ogonkowe, zwykle jajowate, jesienią pięknie żółto-złociste. Wydzielają przyjemną woń. Młode liście zawierają saponiny, kumaryny, flanowoidy, związki triterpenowe, karoteny, garbniki katechinowe. Bogate w olejki eteryczne, żywice i kwasy organiczne : jabłkowy i cytrynowy, zawierają nawet srebro. Są źródłem witaminy C, prowitaminy K, PP i soli mineralnych. Z młodych liści można wyciskać sok, który wspomaga wydzielanie żółci, odtruwa i oczyszcza organizm, ma działanie moczopędne, oczyszcza drogi moczowe. Mają działanie przeciwkaszlowe, lekko napotnie, przeciwzapalnie, oczyszczają organizm z metali ciężkich oraz innych toksyn, pomagają zwalczać trądzik, wzmacniają organizm, ogólnie mają działanie takie samo jak oskoła. Liście pozyskujemy wiosną, od końca kwietnia do końca maja (najlepiej kiedy są jeszcze lekko lepkie) z młodych, dolnych i bocznych gałązek. Należy pamiętać aby nie ruszać korony, a przy pozyskiwaniu nie wolno zbierać więcej niż 1/3 z jednego drzewka. Liście suszymy rozłożone cienką warstwą, aby nie zapleśniały, w ciemnym, przewiewnym miejscu. Suszenie w suszarce lub piekarniku nie powinno odbywać się w temperaturze powyżej 40 stopni C. Prawidłowo ususzone liście mają barwę oliwkowozieloną i przyjemny zapach. Jeszcze taka ciekawostka w razie sytuacji ekstremalnej, listki brzozy są jadalne, możemy je spożywać. 

HUBA "Brzozowy czyr" - pasożytniczy grzyb rośnie na pniu kory, wchłania wszystkie substancje lecznicze drzewa, a dodatkowo wytwarza własne. Jest bogata w garbniki, saponiny, sole mineralne, kwasy organiczne, olejki eteryczne, związki terpenowe : lanosterol i lintodol. Wykorzystuje się ją do leczenia chorób układu pokarmowego, wątroby, woreczka żółciowego, żołądka. Jest stosowana przy leczeniu bielactwa, reguluje proces melanogezy w skórze, a co za tym idzie pomaga w pozbyciu się piegów i przebarwień. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, radzi sobie nawet z Candidią, działa przeciwbakteryjne, odkażająco. Oczyszcza organizm ze wszelkich zanieczyszczeń i pasożytów, odtruwa. Wzmacnia system immunologiczny, działa przeciwgorączkowo, przeciw wirusowo. Działa przeciw nowotworowo, a we wczesnym stadium nowotwora  hamuje rozwój guzów. To można by powiedzieć lekarstwo na wszystko. 

Kwiaty - w kotkach, męskie siedzące wykształcone jesienią, nie okryte łuskami i zimujące. Kwiaty żeńskie na szypułkach, umieszczone na bocznych krótkopędach, przez zimę schowane w pąkach. Potocznie nazywane kotkami lub baziami. 

Owoce - drobne orzeszki opatrzone dwoma błonkowatymi skrzydełkami, osadzone w kątach trójklapowych łusek, które opadają wraz z dojrzałymi owocami. 

.

.

POZYSKIWANIE SUROWCÓW

Jak już wcześniej wspomniałam przed pozyskaniem surowców brzozy należ ją poprosić, osobiście uważam, że jest to bardzo ważne i to nie tylko jeśli chodzi o brzozę, ale o każdy krzew lub drzewo.

.

.

 

OSKOŁA sok z brzozy  

Sok z brzozy pozyskujemy wczesną wiosną, na początku marca. Można go pozyskiwać przez okres około 3-4 tygodni. W przypadku pozyskiwania soku z brzozy należy objąć drzewo rękoma i wyrecytować taką formułę "POLSKA BRZOZO DAJ MI BORZE, BO OSKOŁA MI POMOŻE" jeżeli gałązki się poruszą, mamy pozwolenie i możemy wiercić. Wskazane jest aby pozyskiwać oskołę z drzew, które mają minimum 10 lat. Należy pamiętać, że zawsze przy pozyskiwaniu soku wiercimy  tylko jedną dziurę w danym drzewie, a jeżeli pozyskujemy oskołę co roku, należy wracać w te same miejsca, do tych samych dziur, aby nie wiercić nowych. Wiercimy otwór na wysokości około pół metra i na około 3 cm. głębokości (używamy wiertła "9") , w wywiercony otworek wkładamy wężyk (*8) długości około 30 centymetrów, drugą część wężyka umieszczamy w butelce szklanej, bądż słoiku z wieczkiem, w którym robimy dziurkę i wkładamy w nią wężyk. Sznurkiem przywiązujemy butelkę do pnia drzewa, a jeżeli jest to słoik to też obwiązujemy sznurkiem, ale musimy  go na czymś podstawić, może to być skrzynka, czy kloc drzewa. Bardzo ważna rzecz dotycząca pobierania soku, o której mało kto wie, zawsze osłaniamy naczynie oraz wężyk jakimś materiałem, aby promienie słoneczne nie ogrzewały naczynia oraz wężyka i druga bardzo ważna rzecz, nigdy nie zbieramy soku do plastikowych butelek, pod wpływem promieni słonecznych plastik uwalnia swoje szkodliwe substancje wprost do soku !!! W ciągu doby brzoza daje od 1,5 l. do 5 l soku.  I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz po zakończonym pobieraniu, zostawiamy ranę, nie zaklejamy jej niczym, drzewo będzie się zasklepiać, ale potrzebuje stałego dostępu powietrza. Oskoła to świetny napój na zregenerowanie sił po zimie jest po prostu bombą witaminową ,zawiera potas, fosfor, magnez, miedź, wapń, żelazo, sole mineralne, aminokwasy, witaminę C i witaminy z grupy B. Doskonałe lekarstwo przy wrzodach żołądka i dwunastnicy, łagodzi dolegliwości związane z przewodem pokarmowym, doskonała przy anemii, dla palaczy ponieważ doskonale oczyszcza płuca, łagodzi bóle reumatyczne i bóle rwy kulszowej. Doskonale oczyszcza organizm, ma właściwości moczopędne, przyśpiesza wydalanie złogów w nerkach i przewodzie moczowym i zapobiega ich powstawaniu. Działa przeciw nowotworowo, zbija gorączkę, łagodzi objawy grypy i przeziębienia, bóle mięśniowe i bóle kości. Dzięki zawartości naturalnych przeciwutleniaczy, wspomaga funkcjonowanie układu krwionośnego, zapobiega zakrzepicy, miażdżycy i chorobom serca. Oskołę należy przechowywać w lodówce do 4 dni. Jeżeli chcemy przechować sok dłużej należy go zakonserwować spirytusem . 

.

.

 

NALEWKA Z OSKOŁY

Sok brzozowy, mieszamy ze spirytusem 70% w stosunku 1 : 1, taką nalewkę przechowujemy w ciemnych butelkach. Zażywamy po 40 kropli na szklankę wody 3- 4 razy dziennie. 

.

.

OKŁADY Z LIŚCI

Okłady ze świeżych, młodych liści stosuje się zewnętrznie przy reumatyzmie, przy bólu mięśni, należy rozgnieść w moździerzu lub w rękach świeżo zebrane listki, a gdy puszczą sok, obłożyć bolące lub chore miejsce i zabezpieczyć bandażem bawełnianym, pozostawić na noc. Przy reumatycznych bólach stóp, warto wsypać do skarpetek nieco świeżych liści i pozostawić na całą noc. 

.

.

NAPAR Z LIŚCI BRZOZY

2 garście świeżych liści zalać 2 szklankami wrzącej wody, parzyć najlepiej całą noc, jednorazowo nie pić więcej jak 1/2 szklanki. 

.

.

NAPAR Z GAŁĄZEK 

Świeże, cienkie gałązki brzozowe z liśćmi lub bez, drobno posiekać, umieścić w słoiku do połowy jego objętości, zalać wrzącą wodą, zakręcić. Pozostawić na całą noc, przecedzić, popijać w ciągu dnia porcjami, nie więcej jak 2 filiżanki. 

.

.

WYCIĄG Z MŁODYCH LIŚCI 

2 łyżki świeżych liści zmiksować ze szklanką przegotowanej, ostudzonej wody, można też zemleć w maszynce i zalać wodą, można dodać soku z cytryny, pozostawić na 3 - 4 godziny, przecedzić, pić 1 - 2 razy dziennie.

.

.

 


PŁUKANKA DO WŁOSÓW

1 szklankę liści świeżych lub suszonych zalać 2 szklankami wrzątku, parzyć pod przykryciem 10 minut, przecedzić, rozcieńczyć z wodą, używać do ostatniego płukania. Podkreśla delikatnie ciemny kolor włosów, nadaje im blasku, zwalcza łupież i jest dokonała na wzmocnienie cebulek.

.

.

 

NAPAR NA CELULIT I REGENERACJĘ SKÓRY 

Garść liści zalać szklanką wrzącej wody, parzyć 10 minut pod przykryciem, odcedzić, pić 2 razy dziennie. 

.

.

 

MACERAT Z LIŚCI NA WZMOCNIENIE I UJĘDRNIENIE SKÓRY

3 łyżki liści zalać 300 ml. zimnej wody, pozostawić na noc, przemywać skórę. Maceratu nie przechowywać dłużej niż 48 godzin. Jeśli mamy zmiany trądzikowe, a nasza skóra nie jest przesuszona, możemy dolać do maceratu 100 ml. spirytusu, tak zakonserwowany macerat możemy przechowywać dłużej. 

.

.

NAPÓJ Z  SUSZONYCH PĄCZKÓW

10 gram suszonych pączków zmielić w młynku do kawy lub rozetrzeć w moździerzu, zalać szklanką wrzątku, gotować na małym ogniu 10 minut, odcedzić, otrzymany roztwór dopełnić przegotowaną wodą do 200 ml. Pić po 1 łyżce stołowej 3 razy dziennie 20 minut przed posiłkiem. 

.

.

NAPÓJ ZE ŚWIEŻYCH PĄCZKÓW

2 łyżki świeżych pączków zalać 2 szklankami wrzątku, najlepiej w termosie, parzyć 6-8 godzin, pić nie więcej niż 1/2 szklanki jednorazowo. 

.

.

PĄCZKI NA SPIRYTUSIE 

Świeże lub suszone pączki zalać spirytusem w proporcji 1 część pączków, 5 części spirytusu. Odstawić w ciepłe, ciemne miejsce na 10 dni. Przecedzić zlać do ciemnych butelek, spożywać po jednej łyżeczce 3 razy dziennie 20 minut przed posiłkiem. Nalewkę można stosować zewnętrznie, łagodzi bóle mięśni, pomaga w reumatyzmie. 

.

.

MACERAT Z HUBY

100 gram wysuszonej huby, zemleć w młynku lub zetrzeć na tarce, zalać 500 ml. przegotowanej wody, o temperaturze nie większej niż 40 stopni C.,przykryć, odstawić na 48 godzin. Odcedzić pić po 3/4 szklanki 3 razy dziennie, pół godziny przed posiłkiem. Tak przygotowany napój pić co drugi dzień przez miesiąc. 

UWAGA !!! Podczas kuracji wyciągiem z huby nie wolno spożywać żadnych cukrów, tłustych pokarmów, najlepiej powstrzymać się całkowicie od mięsa, pokarmów wędzonych oraz pikantnych. Zalecane jest spożywanie kasz, dużej ilości warzyw takich jak brokuły, kalafior, marchew, burak, zielony groszek, kapusta, szczypiorek, cebula, czosnek oraz kiszonki. 

.

.

KĄPIEL NA BÓLE MIĘŚNI, REUMATYZM, ŁUSZCZYCĘ, WZMACNIAJĄCA UKŁAD NERWOWY

SKŁADNIKI

3 garści liści brzozy, 3 łyżki rumianku, 1/2 szklanki sproszkowanej huby.

PRZYGOTOWANIE

Do garnka wlać 1 litr wrzątku, wsypać rumianek, przykryć, odczekać 10 minut. Następnie dodać liście, przykryć, odczekać kolejne 10 minut, wsypać sproszkowany czyr, przykryć, odczekać 20 minut. Odcedzić wlać do wanny, kąpiel powinna trwać 15 - 20 minut, temperatura wody 37 - 42 stopnie C.

.

.

HERBATKA Z KORY Z IMBIREM

1 łyżeczkę rozdrobnionej kory zalać 1 szklanką zimniej wody, dodać 1 cm. pokrojonego w plasterki imbiru, gotować na małym ogniu 10 minut. Pozostawić pod przykryciem na 5 minut, przecedzić, w razie gorączki, przeziębienia lub grypy pić 2 - 3 razy dziennie po pół szklanki. 

.

.

PODUSZKA NA PROBLEMY Z  ZASYPIAIEM

Świeże lub suszone liście wsypać do małej poszewki, zszyć i spać na tak wykonanej poduszeczce, pomoże przy bólach karku, zmęczeniu, trudnościach z zasypianiem. A nawet w pozbyciu się koszmarów, rano będziemy bardziej wypoczęci i pełni energii. 

.

.

OKŁADY Z KORY

Zebrane większe  kawałki kory, rozwinąć, przyłożyć w chore miejsca. Pomocne przy stłuczeniach, reumatyzmie, bólach mięśni, okłady można stosować na całą noc, wymieniając za każdym razem korę. 

.

.

NAPAR NA PASOŻYTY

30 gram świeżych lub suszonych liści zalać szklanką wrzącej wody, odstawić na kilka godzin pod przykryciem. Pić 200 ml. naparu w kilku porcjach, ciągu dnia, stosować 10 dni bez przerwy. Przerwać stosowanie na 10 dni, kurację powtórzyć 3 krotnie. Lekarstwo można przygotować również z pączków, 7 gram pączków zalać szklanką wody, gotować na malym ogniu 15 minut, odstawić pod przykryciem na 10 minut, stosować jak napar z liści. 

.

.

MIKSTURA NA ODTRUCIE 

SKŁADNIKI

35 ml. soku z brzozy

35 ml. soku z pokrzywy

50 ml. soku z mniszka lekarskiego 

35 ml. soku z karczocha

PRZYGOTOWANIE

Wszystkie składniki wlać do ciemnej butelki, wstrząsać butelką, aby składniki dobrze się wymieszały. Przez pierwsze 3 dni kuracji pijemy po 15 kropli rozcieńczonych w 50 ml. wody, 2 razy dziennie pierwsza porcja rano na czczo, druga po obiedzie. Po 3 dniach zwiększamy dawkę do 25 kropli, rozcieńczamy w 50 ml. wody i pijemy 3 razy dziennie po jedzeniu, pierwsza dawka zawsze rano na czczo. Kurację przeprowadzamy 30 dni, robimy 5 dni przerwy i powtarzamy kurację. Mikstura pozwala pozbyć się wody z organizmu, działa żółciopędnie, przyśpiesza przemianę materii, obniża poziom złego choresterolu, odtruwa i oczyszcza organizm. 

.

.

UWAGA !!!

Przy chronicznym zapaleniu nerek, kamieniach w woreczku żółciowym, osoby cierpiące na obrzęki spowodowane niewydolnością serca lub nerek oraz uczulone na pyłek brzozowy nie powinny stosować brzozowych kuracji !!! Przed zastosowaniem kuracji należ skontaktować się z lekarzem !!!

Stosując kurację hubą należy zachować dietę, którą opisałam pod przepisem MACERAT Z HUBY !!!

No i na koniec nie mogłam się powstrzymać, aby nie zacytować pięknego, poetyckiego z lekką nutą erotyzmu opisu brzeziny z noweli Iwaszkiewicza pt. "BRZEZINA", którą napisał w zakopiańskiej willi  Atma, będąc w gościnie u Karola Szymanowskiego.

"W tle późnego wieczora tkwiły te pnie białe, oświetlone resztkami światła, jak perły wprawione w aksamit.

Pnie te białe, gładkie, toczone, przypominały mu tutaj ramiona kobiece,

mnóstwo splątanych ramion wznoszących się w górę gestami błagania, uniesienia, czasem odgiętych ku dołowi ruchem poddania i rezygnacji.

Bukiety ramion w górze łączyły się dłońmi, plątały palcami, niektóre zaś stały pojedyncze i beznadziejne.

Wilgotne, parne powietrze napełniało zgęszczeniem interwały pomiędzy brzozami i wszystko razem czyniło wrażenie jakiejś zmysłowej świątyni. " 

Pozdrawiam Elżbieta. 

 


 


/06fc778c5505f7285e98b7466f5dc4b5.png">